Wydarte kartki pamietnika. Nic nie znaczacy puch.
Serce, które kiedyś kochalo ten świat i spędzalo czas z jego przyjaciolmi.


Strumień życia...
Prąd który kieruje życiem.
To źródło wszystkich światów i całego życia na tych planetach.
Dlatego byliśmy w stanie...
żyć w dostatku i obfitości.
Ale to szkodziło życiu...

Był wśród nich jeden,
który był czlowiekiem doskonałym.
Bardziej gniewny niż się komukolwiek wydawało.
Syndrom gwieżdzistej blizny.
Z czasem znienawidził wszystko i wszystkich.
Ten, którego nienawiść była tak wielka że spróbował zniszczyć świat...
i tych którzy probowali go powstrzymać...
Wiele smutku pozostało.
Ta którą kochał,
również stała się częścią strumienia życia.
I wtedy pewnego dnia...
Potęga świata sama zatrzymała wszystkie walki.
Świat użył strumienia życia jako broni.
Strumień życia wybuchający dookoła świata...

zabrał dumę, ambicję i smutek...

Zabrał wszystko i to połknął.
W zamian za ten smutek, wszystko sie zatrzymało.
Te wydarzenia miały miejsce 2 lata temu.

Mamy światu wielki dług do spłacenia.
Odpowiedzialność za postawienie świata w jego obecnym, żałosnym stanie...

Będę żył również dla Ciebie...
tak postanowiłem...




Komentarze: